2007-07-25 15:24:01 >> Test Moblo.pl
Ciekawy portal internetowy, który gromadzi myśli, poglądy, zachowania młodych ludzi oraz ich zajęcia. Jak się dowiadujemy serwis ma wiele możliwości, bo wpisy możemy umieścić za pomocą gadu-gadu lub sms'kiem z telefonu komórkowego. Dodatkową zaletą serwisu jest to, że jeśli chcemy dodać wpis za pomocą sms'ka, to płacimy jedynie 1 zł netto. Możemy także utworzyć własną listę znajomych, do których będziemy mieć łatwy dostęp by sprawdzić, co oni robią w danym czasie. No i ostatnią najważniejszą sprawą w dobie XXI wieku, to możliwość umieszczenia tzw. bloku (lub nazywanej przez właścicieli Moblo.pl - Wlepki), którą możemy umieścić na słynne w tych czasach własne blogi, lub strony internetowe.
Gratuluje Właścicielą serwisu Moblo.pl za super pomysł oraz życzę wielu sukcesów i wiele lat Moblo.pl!
P.S.
Za wszelkie pomyłki z góry przepraszam.
P.S.
Umieszczam poniżej wlepke z moim profilem :)
skomentuj (1)
2007-06-18 22:31:25 >> Z ostatniej chwili...
Dzisiejsza pogoda nie dała się na szczęście we znaki. Ranny deszczyk i te świeże powietrze - super! Dzisiaj standardowo, 1h lekkiego treningu w terenie, oraz 1h treningu rozwojowego, czyli piłeczka nożna. Kilkanaście dni temu, a dokładnie 6 czerwca w wyścigu kolarskim MTB wywalczyłem drugie miejsce, z którego jestem zadowolony do dziś. Ale na laurach nikt nie spoczął, treningi dalej są, no i te przygotowania, bo prawdopodobnie w ten weekend przyjdzie nam się mierzyć z dobrymi przeciwnikami (tak jak zawsze to bywa).
Najbardziej mnie denerwuj mój rower, bo jak zawsze musi coś w nim się stać i nie stety rozprasza mnie to na treningach. Mam nadzieję, że wkońcu jutro znajdę czas i zreperuje go.
Dodaje Fotkę, dla tego, kto zgadnie, kto jest na tym zdjęciu i poda gdzie zdjęcie zostało wykonane, zdobywa 1 punkt. Ciekaw jestem, kto wygra Konkurs! Monisia nie może brać w nim udziału, bo zna odpowiedź.
/Nie Denerwuj się Kochanie, Busiaczki Kociaku;*/
skomentuj (1)
2007-04-05 22:35:12 >> 5 Kwietnia 2007
Oczywiście, nie ma, że święta, niestety ja nie mam wolnego, bo jak wiadomo i w okresie przed świątecznym trzeba ciężko pracować. Mowa tu między innymi o codziennych treningach, jakże ważnych, no i oczywiście o pomocy w sprzątaniu, bo pomóc przecież trzeba. Cieszę się, bo nareszcie mam przez te ,,ferie świąteczne'' - wolne i trochę więcej czasu dla siebie. Skupiam się przede wszystkim na treningach, no, ale i o nauce nie wolno zapomnieć. Zrobiłem sobie taką małą przerwę, no, ale biorę się za nią już jutro, bo przecież nie bawem egzaminy. Dosyć ciekawie, bo od wtorku dołożyłem do moich codziennych treningach kolarskich (na rowerze) - treningi ogólnorozwojowe, narazie niestety tylko piłka nożna). Chciałbym żeby było widać efekty, bo staram się jak tylko mogę z całych sił i poświęcam dużo czasu by być dobrym. Oby się udało i te moje codzienne treningi nie poszły w las. Szkoda mi tylko, że musiałem zrezygnować, z tak ważnych zajęć. Oczywiście z formą w tym tygodniu w kratkę - raz mi się jeździ rewelacyjnie, a raz jakoś ciężko na duchu...
skomentuj (0)
2007-03-18 10:18:29 >> Wyścig Kolarski
W sobotę 10 marca odbył się przełajowy wyścig kolarski o Puchar Prezydenta Jeleniej Góry. Była to pierwsza okazja na sprawdzenie formy, jaką dysponujemy. Pogoda była, jaka była, czyli padało, błoto - ale tak właśnie bywa na większości wyścigów kolarskich. Oczywiście nie wypadło to najgorzej w moim wykonaniu, bo 9 miejsca na rozpoczęcie sezonu i rywalizując, także z seniorami, którzy nadali dobre tempo to nie tak źle. Oczywiście wyciągnąłem kilka wniosków, co mam poprawić, co zmienić itd. Mam nadzieje, że zdrowie dopisze i za tydzień będziemy mogli odegrać się. Pozdrawiam...
skomentuj (2)
2007-03-05 21:40:01 >> Marzenia Kolarskie!?!
Dzisiejsza moja notka będzie przede wszystkim o mnie, a dokładnie o marzeniach. Mam kilkanaście kluczowych celów, które wiążą się z moimi pięknymi marzeniami. Przede wszystkim chciałbym zostać mistrzem Polski w kolarstwie górskim MTB i mieć rower MTB z karbonu. Ale to moje wygórowane marzenia, chyba aż za wielkie, no, ale przecież trzeba mieć jakieś ambicje, marzenia. Chciałbym, chociaż 1/4 z tego mistrza Polski, no, ale chyba czegoś takiego nie ma. Zostają mi tylko oczekiwanie, że może kiedyś uda mi się coś osiągnąć. Mam nadzieję, że nadal będą mnie wspierać Ci najbliżsi, kiedy tak naprawdę będę w chwili słabości. Już nie długo ciężki sezon, 1 rok startów po takim okresie treningowym. Oby tylko pogoda nie zawiodła, mam zamiar wciąż ciężko trenować, a przede wszystkim ten sport jest trochę uzależniony od pogody, bo przecież nie ma sensu jeździć w deszcz - w taki sposób to choroba murowana.
Marzenia warto mieć, bo ponoć marzenia się spełniają... Więć cieszmy się z tego, co mamy...
Pozdrawiam serdecznie!
skomentuj (3)
2007-02-24 20:36:17 >> 24.02.07 >>
Miała być Wiosna, a zamiast jej, wróciła prawdopodobnie Zima, bo chyba tak można tę porę roku nazwać. Sobota, Niedziela - piękne słoneczko, cieplutko i wogóle przyjemny trening w blasku słońca. W przeciągu kilku dni, znowuż zimno. Nie ukrywam, że chciałbym wyskoczyć w krótkich spodenkach i koszulce na trening. Poprostu lepiej by się jeździło, bo te zimne powietrze, które płynie do płuc jest nie przyjemne.
23.02 - była taka skromna mała rocznica, to już ... Miesięcy odkąd jestem z Moniką...
Przypomniał mi się cytat, który usłyszałem od Pani:
,,To, co możesz uczynić jest tylko kroplą w ogromie oceanu, ale jest właśnie tym, co daje znaczenie twojemu życiu" Albert Schweitzer
++-+-++
skomentuj (1)
2007-02-12 23:01:28 >> Matka natura zawiodła ;)
Wczoraj nie stety był ostatni dzień tzw. zgrupowania w Legnicy. Codziennie przez te 2 tygodnie treningi, 1-2 razy dziennie. Raz był śnieg, raz chlapa, a następnym razem była dosyć super pogoda. No, ale cóż, matka natura troszku zawiodła, bo to, co było w tę sobotę, to poprostu masakra. Trening oczywista na rowerku, no i co tu mówić, mróz (minusowa temperatura), chlapa, dużo śniegu i nic pozatym. No tylko, że najgorsze, co to zamarzały linki od przerzutek i hamulcowe. Najbardziej zamarzła linka, z przedniej przerzutki, normalnie na środkowych trzeba było jeździć. No, ale co zrobić i w takich warunkach trzeba trenować.
Ostatnio przeczytałem w Klubie, dosyć ciekawy cytat, oto on: ,,Jazda na rowerze jest w stanie zastąpić prawie każdą używkę, ale wszystkie używki razem wzięte nie zastąpi jeden rower". W pełni zgadzam się z tym cytatem, normalnie wypisz, wymaluj.
Poniedziałek nastąpił, początek tygodnia, normalnie najgorzej zacząć, a później to już leci z górki. Kończę, bo już zmęczony jestem i spać mi się chce. Dobranoc... Do usłyszenia...
P.S.
Do notki dodaje zdjęcie mojego autorstwa, wykonana w sali informatycznej. Czy widzicie jakąś nie prawidłowość? (Aby zobaczyć zdjęcie w powiększeniu, wystarczy kliknąć na miniaturkę)
skomentuj (4)
2007-01-18 13:07:19 >> 18 styczeń 2007
14 stycznia 2007
15 Finał WOŚP - oczywiście ja byłem wolontariuszem. Oczywiście zjadłem raniutko śniadanko i wyruszyłem z domku dosyć wcześnie. W bazie głównej byłem już o 9, oczywista pełno ludzi. Odebrałem identyfikator i wyruszyłem na kwestowanie. Kwestowałem do samego wieczoru, a dokładnie, do 20, bo o 20 trzeba było już zdać puszkę. Na nogach byłem jakieś 11h i nie żałuje, bo naprawdę było extra, gdyby nie ten wiatr. Oczywista popołudniu przyjechała Monia i Wercia. Troszkę pochodziły ze mną, potem poszły do sklepu i znów wróciły razem zemną kwestować. No i oczywista przyjechał pod wieczór Remik. Z nim do wieczora już kwestowałem. Wróciłem do domu po 20, porobiłem, co miałem zrobić i poszedłem dosyć późno spać. Nie wyspałem się, poprostu, no, ale co zrobić. Na następny dzień byłem ostro zaspany...
skomentuj (1)
2007-01-07 12:38:04 >> Nr 1/2006 Styczeń
U mnie wszystko, wporządku, powoli leci. Oczywiście uczęszczam na treningi i wciąż trenuje, nie mam zamiaru przestać, chociaż czasami tyle mam do zrobienia, że normalnie nie wyrabiam. No, ale co się nie robi dla sportu.
Sylwester spędziłem bardzo pozytywnie wkońcu między innymi z moją Kochaną Moniczką i z przyjaciółmi. Było bardzo pozytywnie i ciekawie. Podsumowując: Szkoda, że sylwester jest tylko raz w roku :)
Zostało 6 dni do Finału WOŚP, ja w tym roku postanowiłem zostać wolontariuszem. Ciekawe jak to będzie, myślę, że dam rade i bedze wszystko OK.!
Często w moim życiu jest, że bardzo tęsknie za moją kochaną Monisią. Normalnie jest ona dla mnie całym światem i coś więcej niż tylko Świat.
PS1. Pozdrawiam wszystkich znajomych!
PS2. Już nie długo dodam kilka przeróżnych fotek na mojego bloga.
Kończę! PA!
skomentuj (2)
2006-12-27 16:21:31 >> I po świętach :(
,,To już jest koniec, nie ma już nic..." ... W tym roku święta bardzo szybko minęły, nawet nie wiem, kiedy i tak jakoś mało, co były czuć klimat tych świąt. Nawet śniegu nie było, z jednej strony to dobrze, bo jest jak trenować, no, ale z drugiej, chciałoby się powygłupiać na rowerku w śniegu.
16 Grudnia były moje urodzinki, oczywiście spędziłem je pozytywnie i fajowsko. Dziękuje mojej Rodzince i oczywiście Tobie Moniko! :)
Dzisiaj już 27 Grudnia, za kilka dni sylwester i koniec mojego wolnego :( Niestety, co dobre szybko się kończy. Kurcze musze założyć mój dzienniczek treningowy i coś mi się nie chce, może komuś dam, aby mi zrobił... Ktoś chętny? Kończę... Bay-BaY! :)
skomentuj (1)
2006-12-13 22:14:16 >> Niby Wiersz...
Zrozum, nie gardź...
Bądz optymistką, a nie pesymistką...
Pomóż mi, trwać w sobie...
Pozwól robić, to czego chcem...
Nie nakłaniaj, żebym przestał...
Bo nie przestane, za dużo włożyłem serca...
Za dużo poświeceń, za dużo sił...
Ja trwam wciąż w sobie...
Pamiętaj o tym i pomóż mi w tym...
A ty co robisz?
Tak, zadaje Ci te pytanie...
Ty nie rozumiesz tego...
A ja wpełni wiem dlaczego...
Ludzie już tacy są...
Przemyśl i zrozum...
Bo ja chcem coś osiągnąć...
Ale na to trzeba czasu...
Więc prosze Cię o jedno...
Bądz wyrozumiała i wytrwała...
...
skomentuj (1)
2006-12-11 19:49:12 >> 10-12-06
Wstałem, tak trochę nie typowo, bo o 9:40, szybko się ubrałem i poszedłem na zajęcia, jeśli to zajęciami można nazwać. Po nich szybciutko się urwaliśmy z Ernim do domu, na biegach przebrać się w strój kolarski, śniadanko szybciorem zjeść i rura pod klub na trening. Tam już oczywiście czekała cała Ekipa. Pojeździliśmy gdzieś koło 2 godzinek, oczywiście cali ubrudzeni w błocie, hehe. Zalecenia: ,,Po przyjeździe do domu, wskoczyć do pralki, oczywiście z wirowaniem" :)
Po południu pojechałem do Moniki i było fajowo. Niestety byłem krótko, ale myślę, że rozumiesz kociaczku to i że sobie to jeszcze odbijamy, ale przecie, było fajowsko. Kurcze, tęsknie za Tobą, ale już nie długo, znowuż się zobaczymy na dłużej.
Hehe, z Pozdrowieniami dla całej ekipy! Buuusiaczki dla Mojej Kochanej Monisi, która Kocham ponad Wszystko!;* Oraz pozdro dla Werki i Karoliny!
skomentuj (2)
2006-11-25 10:15:35 >> 25 listopada 2006
Każdy z nas pewnie, chociaż, raz w swoim życiu zastanawiał się, czym dla niego jest szczęście. Bo dla niektórych, szczęściem mogą być jakieś drobiazgi. Dla mnie szczęście to: dobry dzień, radość, jazda na rowerze, uśmiech, rodzina, dobro, fart, przyjemność, spędzanie czasu z Monisią.
Ale jak ma się ktoś radować skoro nie dostaje tej szansy? Wtedy zamiast uśmiechu na twarzy koleżanki, kolegi - widzimy gorzkość, smutek, płacz. Każdy musi wiedzieć, że nie warto tak żyć. Trzeba szukać wewnętrznie tego, aby się pocieszyć i zmienić nastawienie.
skomentuj (0)
2006-11-09 19:52:45 >> 9-11-2006
Na szczęście dzisiaj już czwartek, jeszcze jutro i wkońcu wolne - te 2 dni. Trzeba troszkę odpocząć, bo ja zmęczony jestem i wogóle. Jeszcze nie całe 2 miesiące i wkońcu święta, po prostu nie mogę się już doczekać! Jak ja lubię ten rodzinny klimat, przygotowania, no i oczywista ubieranie choineczki. Najgorzej mnie martwi to, że tak mało czasu i zleci to wszystko, że nawet się nie obejerze a będzie już nowy rok. Tak pozatym to jakoś leci, wsio ok!
Tęsknie bardzo za moim Skarbenkiem - Monisią! Busssiaczki Słoneczko! Kocham Cię!
skomentuj (1)
2006-11-01 17:34:40 >> 1.11.2006
Tak szybko idzie ten czas, przecież to już listopad... Ostatnio sobie myślałem o moim życiu i zauważyłem, że co nie, co się we mnie zmieniło. Dostrzegłem tego, że kiedyś się śmierci nie bałem, a teraz, boje się jej panicznie. Z tego, co wiem, to chyba każdy się jej boi, bo tak dokładnie nie wiadomo, co jest po śmierci. Wiem jedno chcę żyć jak najdłużej, u boku osoby, której Kocham! Chcę żyć z Tobą - wieczność Moniko! ...
Ahhh, jak dobrze mieć kogoś, kogo się kocha, jest twoją miłością, nadzieją, dziewczyną, ale także i przyjaciółką, której zawsze można się zwierzyć. Cieszę, że mam Ciebie i nie chcę Cię Stracić. Mam cel, który wytycza moje życie, oraz kilka planów na przyszłość. Oby się spełniło, wole narazie tak zabardzo nie planować, ale trzeba, chociaż trochę...
Zimno, coraz ciemniej, deszcze, grady, idzie-idzie Zima!
skomentuj (2)
2006-10-16 21:02:54 >> 16.10.06
Zimno, zimno coraz bardziej zimno. Trzeba się już zacząć ciepło ubierać, bo to nie przelewki. Wczoraj, zamiast zwyczajnego treningu, jak co dzień, był rajd rowerowy z OSirU. Oczywista jechaliśmy tam z ekipą z Klubu. Były różne konkursy i zręcznościowe, ale zazwyczaj takie związane z rowerem. Najbardziej mnie martwi to, że dzień jest już coraz krótszy... Ale przecież po Jesieni i Zimie, nastanie Wiosna. Przydałoby się trochę wolnego, bo potrzeba czegoś takiego jak odpoczynku psychicznego, ale nie jest też tak najgorzej. Narazie wszystko jest wporządku i tego się trzymajmy. Pozdrowionka i Busssiaczki dla Mojego Skarbeczka;*
skomentuj (3)
2006-10-11 20:40:47 >> 11.10.2006
Tygodnie powoli mijają, czuć już jesień, a powiedziałbym, że w niektórych momentach (zwłaszcza rano) – zime. Na zawodach w sobotę zająłem 3 miejsce, nie jest źle, tylko mały pech, no, ale trudno, czasami trzeba mieć pecha, żeby potem nastąpiło szczęście. Trenuje oczywiście codziennie z Ernim i jakoś idzie. No, ale brakuje mi pewnej osoby, a tak dokładnie Moniki. Tak bez niej, to tak smutno, troszku i jakoś inaczej, ale myślę, że damy rade.
,,Dziwny jest ten świat” – czemu tak się dzieje? Czemu tak jest? Nie chodzi tu o mnie, chodzi o kogoś innego, o kogoś, kto chyba cierpi zakładając ,,pozornie’’ maskę na twarz. Nie chcę pisać, o kogo tu chodzi, zostawiam to sobie samemu. Ale czemu tak jest, że ludzie cierpią? Przecież bądźmy optymistami, a nie pesymistami. Wydaje mi się, że dużo czynników na to wpływa, nie tylko jeden. Szkoda mi trochę, jak ludzie się meczą i się smucą, bo tak nie powinno być!
Rower – jak na razie się spisuje, myślę, że na razie tak będzie już, bo nie chcę, żeby znowuż coś w nim poszło. No i w ten Piątek wypada 13.10, ciekawe czy będzie pechowo?
Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich znajomych, dziękuje Ci Monika za to, że jesteś!;*
skomentuj (1)
2006-10-04 21:23:34 >> Bez_Tytułu
No i na liczniku wybiło 3000 km, na nowym rowerku oczywista. Dzisiaj miałem pecha, bo jak byłem w lasku zlotoryskim na Treningu z Ernim, to przebiłem dętkę, no i musiałem wracać aż do rynku żeby napompować na CPN, bo nie wziąłem kluczy, ani pompki i tak jakoś do domu pojechałem i zrobiłem jak należy. Godziny jakoś lecą szybko, dni także, ale są i takie, które na pewno do końca życia się nie zapomni. Tak naprawdę to Chodzi o dzień chłopaka – jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Normalnie taką niespodziankę mi Monika, zrobiła, że normalnie z dnia na dzień coraz bardziej mnie zaskakuje. Dziękuje ci za tamty dzionek, za prezencik, no i te dobre goferki, które zrobiłaś wtedy, bo były znakomite Kochanie, no w ogóle to extra mi jest z Tobą. Jutro trening, w ogóle z nową ekipą, ciekawe jak to będzie, oby, wsio wypaliło i oby znowuż mi nie poszła dętka. Dziękuję Ci Kochanie za to, że jesteś... Tylko Ty!! ....
skomentuj (0)
2006-09-21 12:19:01 >> No i jest dobrze... :)
W weekend zrobiłem 115 km na rowerze, z czego jestem zadowolony i dumny:P. Zacząłem także codziennie biegać wieczorem i jest super. Po bieganiu czuje się rewelacyjnie, baa po przecie sport to zdrowie. Dzisiaj już czwartek, z jednej strony dobrze, że ten czas tak szybko leci, bo znowuż wkońcu będzie więcej czasu dla mojej kochanej Moniki;* W środę zawody, oby dobrze wszystko poszło i żebym zajął dobre miejsce. Ja już kończę, pozdro dla moich znajomych i a szczególności dla Mojej Monisi;*;*
skomentuj (1)
2006-09-14 21:35:40 >> Wrzesniowe Dni...
Czas leci, roboty dużo, mało czasu - niestety. Ale trenuje kolarstwo wtedy, kiedy mam czas, bo przecież nie rozerwę się, bo bym zawalił wsio. W sobotę i niedziele byłem na rajdziku - łącznie 100 km przejechałem. W pon i wt - trenowałem w lasku - łącznie 37 km (mało, bo i czasu nie było). W środe czasu nie było, a dziś biegałem z Ekipą w parku (50 min). Prezesem dzisiejszych biegów był Kreciu. Jutro już piątek - nareszcie, bo już normalnie jestem psychicznie i fizycznie wykończony. U mnie raczej wsio, wporządku i tego się tylko trzymać. Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności Moją Kochaną Monikę;* oraz moich znajomych!!
skomentuj (1)
2006-07-21 09:50:56 >> I believe I can fly!
Siedząc w zaciszu, zdala od miejsca zamieszkania, słuchając muzykę, być w pełni optymistycznym nastawieniem, przypatruje się zdala wszystkim ludzi. Wszystkie dni, pędzą, uciekają mi z kalendarza, umykają. Niech raz świat zatrzyma się w miejscu, przestań gnać! Nikt ma się nie starzeć, nikt nie umierać. Lecz żyć wieczność, czy to dobra opcja? Czy wtedy, za dużo człowiek nie wie, a może wcale. Tak jak Rysiek R. mówił w słowach piosenki ,,W życiu piękne są tylko chwile", miał w pełni racje. Przecież tak naprawdę nikt nie żyje wieczność, ale trzeba brać z życia, to, co ono nam daje. Brać, ale nie dużymi garściami. Poprostu trzeba się delektować. Życie opiera się na różnych drobnostkach, między innymi na chwilach, które krótko trwają... :)
skomentuj (3)
2006-06-18 09:30:40 >> Biwak
Z 15-16.06 pojechaliśmy z ekipą na biwak, zorganizowany głównie przez Ernesta. Oczywista przed biwakiem trzeba było zakupić prowiant i też także to zrobiliśmy. O 15:45 wyjechaliśmy spod domu po część ekipy, a tam już na nas oni czekali. Spakowali, wsiedli i pojechali. Po 20 minutach dotarliśmy na miejsce, miejscowość, w której byliśmy nosiła nazwę Głuchowice, trochę dziwna nazwa. Rozpakowaliśmy się, wzięliśmy wszystko na siebie i zmierzaliśmy w kierunku naszej miejscówki, jeszcze dokładniej nie wiedzieliśmy gdzie, ale szybko znaleźliśmy. Posprzątaliśmy z szyszek, po czym rozłożyliśmy namioty i przygotowaliśmy do dobrego stanu nasze obozowisko. Najgorzej było ze zbieraniem drewna na ognisko, bo nikomu się nie chciało, ale zebraliśmy wystarczającą ilość, nawet troszkę zostało. Dochodziła godzina 22:20 (bardzo ciemno już było), no i oczywiście ja z Lotnikiem, oczywiście oddzielnie mieliśmy pewne zadanie. Każdy z nas, sam miał pójść w głąb lasu, bez latarki (bez żadnego oświetlenia), z nożem. Oczywiście żeby zadanie było zaliczone i nie mówili, że tam nie byliśmy trzeba było znaleźć Flagę ukrytą przez nich. No i oczywiście tak się stało. Pierw Lotnik znalazł, a ja po nim jak wrócił, poszedłem po swoją flagę i wróciłem. Powiem wam, że było dość ciekawie idąc lasem po ciemku. Następnie Ja i Przemek w manaszkach gotowaliśmy. Z godziny na godzinę robiło się coraz bardziej ciekawiej. Aż nagle usłyszeliśmy, że w pobliżu ktoś chodzi (ale co niektórzy mieli fazę i się bali), no i tu podziękowania dla Ernesta za wspólną improwizacje. Oczywista do namiotów poszliśmy po 2:00 (16.06.06r.), długo nie mogliśmy zasnąć. Spałem kilka godzin, bo już przed 6:00 wstaliśmy zrobić śniadanko, po czym przeszliśmy się po tej małej mieścinie. Spakowaliśmy się, namioty złożyliśmy i wyruszyliśmy do domu.
Oczywiście całego biwaku nie opisałem, bo to by mi zajęło kilka godzin, poprostu przytoczyłem kilka ciekawostek. Pozdrowionka dla całej ekipy, odwiedzających i moich znajomych. 3majcie się!
skomentuj (3)
2006-05-23 15:28:44 >> Kazimierz Górski [*]
Kazimierz Górski - Legenda, która się stała Legendą. Tak mówi się o tym człowieku. Niestety dziś umarła legenda Polskiej Piłki Nożnej. Mówi się, że kto mógł trafić do trenera, instytucji pod nazwą Kazimierz Górski miał wielkie szczęście. Był twórcą największych sukcesów dla Polskiej Piłki Nożnej (Złoto i Srebro Olimpijskie, oraz jego drużyna zajęła trzecie miejsce w mistrzostwach świata) Mówił: ,,Piłka jest okrągła, a bramki są dwie". Uczcijmy pamięć wielkiego trenera, człowieka, piłkarza. Niech każdy znas napisze coś i zostawi świeczkę. [*]
skomentuj (9)
2006-04-26 09:20:03 >> Wtorek - Dzień Sportu!
Jednym z najcięższym dniu w tygodniu jest wtorek, a do tego wczoraj to wogóle. Razem wyszło około 6 h gry w piłkę, z przerwami, do tego jeszcze rowerek dokooptowałem i wogóle byłem dokończony na maxa całym dniem. Pierw jeden meczyk, potem drugi ciężki sparingowy mecz z Miedzią, a trzeci to już taki meczyk z kolegami. Potem na rowerku odwiozłem Pauline do domu. No i wróciłem rowerkiem do domu, po czym leżałem i nie mogłem wstać, poprostu byłem na maxa wykończony.
Ostatnio z kolegą intensywnie trenuje kolarstwo, jakby nie patrzeć to codziennie jeździmy na rowerach. Dziś się zbliża następny rajdzik. Chcemy jechać do Ruji, albo jeszcze dalej, to się zobaczy. Mamy w planie zrobić 40 km, myślę, że kolega da rade, jak coś to mu pomogę. No i tak ogólnie to mam urlop, ale chwilowy. Zbliża się długi weekend i cosik by trza było zrobić. Dobra ja już kończę, lecę się ubierać i na rowery zaraz. Czuję, że zamiast wiosny, tak naprawdę zagościło Lato! Pozdrowienia dla wszystkich moich znajomych, SiS ;*, Mojego Skarba ;*, Ernesta (kolegi po fachu), kolegów z reprezentacji i wszystkich nie znajomych! PozDR.
skomentuj (4)
2006-04-23 20:06:31 >> Rajdzik :)
Wczoraj i dziś wybyłem na rajdzik rowerowy, jak już wiecie, gdy tylko mam czas wolny to jadę na rower, pokonywać kilometry po przez lasy i piękne tereny. Dzisiaj były podobna trasa, lecz troszkę po innych terenach. Dzisiaj sobie patrzę i analizuje, wygląda na to, że mój, blog już prawie prowadzę nie całe 3 lata. Inni mówią, że blog jest dla dziewczyn, no, ale chyba to nie prawda, bo chłopacy też mogą mieć pamiętniki i pisać o tym, co ich denerwuje, lub o tym, co ich interesuje. Ja piszę raczej o sobie, ale też nie tylko. Cieszę się, że już coraz cieplej jest, czuć w powietrzu nawet już wiosnę. Współczuje tym, którzy są uczuleni na pyłki traw, oni dopiero przeżywają koszmar. Najgorsze jest to, że jest tak duszno, przydałby się jakiś wypadzik pod namioty lub jakiś biwak z ekipą. Pierw trzeba to zorganizować i znaleźć ekipę. Więc wrazie, czego jeśli ktoś chce jechać na biwak z nami to niech wpisuje się tu i zostawi swój numer gg. Oczywiście osoby z Legnicy tylko. Dobra ja już kończę, pozdro all, Nara!
skomentuj (3)
2006-04-20 20:55:18 >> Skrzynka Odbiorcza...
Dostaje dużo sms'ków od mojej Dziewczyny, tak dużo, że trzeba kasować, bo nie mieści się w skrzynce. A to jeden z Sms'ków, który dostałem już prawie, że zasypiając.
18 KW 23:00
"Ten SMS jest dla Ciebie Niech przytuli Cię w potrzebie Niech on broni Cie od zlego Da buziaka tesh slodkiego Niech zastapi Tobie mnie kiedy nie widzimy sie! ;*;*;) //Kochanie spisz jush? ja leze i mysle o Tobie... Wiesz com Skarbie nie oddam Cie nikomu!;* Buziaki MisiaczQ ;*;*;* =)"
* Jest to orginalny sms, od mojej Kochanej :) Dziękuje Ci bardzo Skarbie;*
skomentuj (2)
2006-04-18 20:57:30 >> P!eKnE dN! :)
Cześć wszystkim!
Ojj dawno nie pisałem, ale wracam z dużym rozmachem i hukiem. W moim życiu dużo się zmieniło, zwłaszcza w środku, w tej głębszej części, czyli w okolicach serducha, hehe:) Dni przed Świętami, w czasie i po spędziłem godnie z moim skarbem i nie tylko. Czas szybko lecie, ale z moją Kochaną ciągnie się i ciągnie. Tak ma być, jest wspaniale, czuje się bardzo dobrze, morale wzrastają. Nie ukrywam, że ostatnio mało, co grałem, no, ale wracam do trenowania. Nie wiecie, że ja mam swojego Skarba? No to już wiecie, że mam. Buziaki dla Ciebie Paulina;* Do następnego razu, a i jeszcze jedno, dziękuje Ci Kochanie za te dni spędzone Razem i za wszystko, za Twoje uczucia, poświęcenie, itd... OsZty! :) hehe, Bay-Bay!
skomentuj (6)
2006-03-25 08:14:30 >> Przemy(ś)lenie
Po dłuższym czasie, pisze; wcześniej nie miałem czasu i weny twórczej. Powoli przychodzi Wiosna, nawet można ją zauważyć. Raz jest Słoneczko i cieplutko, a raz zimno i brak słoneczka (taka jest wiosna). Nie mogłem dziś spać, nie wiem, dlaczego, może za dużo myślę, a może?? Obudziłem się o 6 i tak sobie siedzę do tej godzinki, słuchając muzyki. Wczoraj był ciężki dzionek, ale na szczęście minął. Stwierdziłem ostatnio, że chyba mam miękkie serce. To chyba jedna z moich wad. Wogóle ostatnio czuje się jakoś tak dziwnie, samotnie. Ostatnio naczytałem się tych historii i stwierdzę jedno, że miłość piękna jest, umie wszystko przezwyciężyć i przetrwać. Ale czy miłość istnieje, czy wszystko zaczyna się od zauroczenia, aż do miłości. Chyba raczej tą drugą opcje wybierzemy. Ja kończę, jutro może znowu napisze. Jeszcze jeden cytacik, który znalazłem czytając pewną historie.
„Miłości ten tylko zrozumie, kto raz się zakochał, a na nowo nie umie”
Pozdrawiam wszystkie pary, zakochanych i samotnych.
skomentuj (5)
2006-02-27 22:14:12 >> Realia...
-Dzieńdobry!
-Dzieńdobry!
-Co pan myśli o pogodzie, która występują w ostatnich dniach?
-Jest wspaniała, ale myślę, że ten mróz nie potrwa długo. Jest bardzo przyjemnie, biało, zimno.
-Ale przecież teoretycznie powinna być już wiosna.
-Teoretycznie tak, natomiast w praktyce jest inaczej.
-Jak Ocenia Pan Stan Dróg i środowiska na ten czas?
-Proszę Pana to każdy widzi, jest tragicznie, gorzej być nie może.
-Ale co ma Pan na myśli, nie ośnieżone drogi, czy chodniki?
-To jest pół biedy te nie odśnieżanie, chodzi mi o te dziury, które powstały na jezdni. Można zgubić zawieszenie lub coś więcej.
-Czy miał Pan kiedyś taką przygodę, że,,zgubił’’ Pan zawieszenie?
-Ależ ja jestem stary kierowca, nie jeżdżę tak szybko.
-Co pan poleca naszym kierowcą?
-Nie jeździć, stać w garażu i koniec.
-Czyli niedzielne wypady pan poleca.
-Proszę pana, nawet to nie. Siedzić w domu, smarować i czyścić auto.
-Dziękuje za odpowiedź na moje pytania i serdecznie Pozdrawiam. Dowidzenia.
-Było mi miło. Dowiedzenia.
Rozmowe toczył Łukasz z Stanem. Pozdrawiam.
skomentuj (1)
2006-02-26 21:50:57 >> 26.02.06
Wczoraj były ostatki i wpadliśmy na pomysł z kolegą na wypadzik w plener. No i udało się o 16:30 spotkaliśmy się i oczywiście świetowaliśmy z ekipą. Było ciekawie, dzięki wam, bo było śmiesznie. Miała być wiosna, a jest ciągle zima, czy jeszcze długo będzie się utrzymywać te zimno? Te pytanie raczej retoryczne, więc nie czekam na odpowiedź. Oby Wiosna jak najszybciej to i rajdy rowerowe się zaczną. Jeszcze jedno, to co mnie najbardziej intryguje i zazwyczaj denerwuje. Więc każdy człowiek ma coś w sobie, ale pamiętajcie chłopaki, nawet taka waszym zdaniem ,,ładna laska" - może być pusta w środku, więc sami wybieracie. Moim zdaniem to bardziej liczy się dusza człowieka. 3majcie Się. Pozdrawiam. Pa!
,,Doceniajcie to,co macie, bo ani się obejrzycie,a możecie to stracić"
skomentuj (3)